Startuj z nami   Dodaj do ulubionych 
przedszkole specjalne 100 Kraków rehabilitacja dzieci niepełnosprawnych integracja


450110
 
Zabawy plastyczne

Jesienią chciałbym zaproponować zabawy z dziećmi farbami, jak je nazwałam „spożywczymi”, tj. farbami klejowymi z dodatkiem barwników naturalnych takich jak: sok z buraka i przecier pomidorowy.



Przygotowujemy je w następujący sposób: gotujemy klejówkę z mąki (w proporcjach, np. około 3 łyżek na 1 szklankę wody, mąkę rozrabiamy z częścią zimnej wody i wlewamy do pozostałej części wody. Następnie wszystko zagotowujemy). Do klejówki dodajemy koncentrat buraczany lub przecier pomidorowy.

    W tym roku po raz pierwszy w mojej pracy użyłam tych farb do malowania na zajęciach. Wywołało to u dzieci autentyczną radość i duże zainteresowanie. Dzieci mające problemy z koncentracją malując farbami „spożywczymi” poświęciły tej aktywności dużą uwagę i zajmowały się nią dłuższy czas. Ponadto zaobserwowałam u dzieci nowe formy manipulacji materiałem, których nie widziałam u nich wcześniej. Ale przede wszystkim widoczna była autentyczna radość z faktu, iż to one są sprawcami tych barwnych plam, które pozostają na papierze. Być może uwagę dzieci przyciągał niepowtarzalny kolor i połysk tych farb, czy też zapach, dobrze znany im pomidora lub buraka. Wyraźną przyjemność sprawiało dotykanie farb, jak również rozmazywanie ich na własnych dłoniach.
Aby przyjemność była większa proponowałabym użycie do malowania jeszcze nieco ciepłych farb. Malować nimi dziecko może na różnorodnych powierzchniach począwszy od bardzo dużego arkusza szarego papieru poprzez folie, kartki z bloku, pudło tekturowe aż do sylwetki pomidora lub buraka wyciętej z kartonu. Dobrze byłoby gdyby mogło malować zarówno na płaszczyźnie poziomej jaką jest stół, jak i pionowej, np. na przypiętym do ściany papierze lub na sztalugach – siedząc lub stojąc przy tym.

    Starajmy się aby dziecko malowało obiema rękami (co sprzyja zarówno usprawnianiu i uwrażliwianiu obu dłoni, jak też integracji lewej i prawej półkuli mózgu). Początkowo w razie potrzeby malujemy wspólnie z dzieckiem, wykorzystując metodę F. Affolter (tj prowadząc dłonie dziecka swoimi własnymi rękami, pamiętając przy tym aby nasze dłonie leżały dokładnie na rękach dziecka). W miarę nabywania przez dziecko umiejętności malowania pozostawiamy mu coraz więcej swobody i cieszymy się z każdego przejawu jego własnej aktywności. Obserwujemy czy koncentruje ono wzrok na wykonywanych czynnościach tak jak tego oczekujemy, czy śledzi ruchy własnych rąk i ślady pozostawione przez dłonie.

    W moim przekonaniu malowanie farbami „spożywczymi” powinny polubić również te z naszych dzieci, które z różnych przyczyn mają bardzo ograniczone możliwości ruchowe rąk, bądź też w ogóle nie mogą nimi bez naszego wsparcia poruszać. Naprowadzając ręce dziecka sprawiamy, iż czuje się ono w jakiejś mierze sprawcą tego dzieła, które powstaje na papierze. Dostarczamy mu przy tym również wiele przyjemności dotykowych i węchowych. W sytuacji gdy zaobserwujemy, że malowanie tymi farbami nie sprawia dziecku przyjemności powinniśmy przerwać zabawę (np. dziecku może nie odpowiadać zapach farby).
    Nie zapominajmy o pochwaleniu dziecka po zakończeniu malowania, tak aby nasz zachwyt na długo mu zapadł w pamięci. W miarę możliwości wyeksponujmy pracę w widocznym dla dziecka miejscu i pokazujmy ją innym w jego obecności.

    Życzę wspaniałej, wspólnej z dziećmi zabawy farbami. Zachęcam również rodziców do zanurzenia rąk w farbie, być może i Państwu sprawi to niekłamaną przyjemność.


Bożena Święchowicz – nauczyciel



Wróć do spisu treści

 
Facebook Biuletyn Informacji Publicznej
Odwiedź
  • Rehabilitacja.pl
  • Dar życia


  • Wykonanie WebSite